Vault-Tec is proud to present
Bridge.jpgFO76_Infestations-Standard_Bnet_BoxArt_300x359-01.jpg

Fallout 76 (PC)

Buy Game

Fallout 76: Artykuł społeczności: Fallout Five-O

26 sierpnia 2020
FO76_Infestations-Standard_Bnet_BoxArt_300x359-01.jpg

Fallout 76 (PC)

Buy Game

Po wybuchu bomb Appalachy zmieniły się w pustkowie.

Śmiercionośna plaga zdziesiątkowała ich mieszkańców, zwierzęta zmutowały, promieniowanie skaziło wodę i żywność, a bezdroża zaroiły się od dziwnych stworów. Szanse na przeżycie w tym nowym i niegościnnym świecie zdawały się niewielkie. Ale nastąpiło otwarcie wrót Krypty 76. Od tego czasu Appalachy stały się domem dla wielu nowych mieszkańców, którzy stworzyli grupy, rozpoczęli odbudowę i współpracując na nowo zawładnęli krainą.

I tu wkracza Fallout Five-0 – stworzona przez graczy grupa ratowników, której w tym miesiącu poświęciliśmy nasz artykuł społeczności.

Ray i Lucy Middlethon są graczami od najmłodszych lat. Ray zaczynał swoją przygodę z grami od Ponga na czarno-białym telewizorze, a Lucy stawiała swoje pierwsze kroki na Commodore 64. „Uwielbiam historie zawarte w grach wideo, niezliczone pomysły kreatywnych osób połączone razem, by urzeczywistnić marzenia i dać ludziom radość. Dzielimy się tą radością z naszymi własnymi dziećmi i chętnie gramy razem jako rodzina” – wyjaśnia Lucy.

Para dzieli się swoją pasją do gier nie tylko ze swoimi dziećmi. Założona przez nich grupa Fallout Five-0 łączy niezliczonych graczy na platformie PlayStation oraz w mediach społecznościowych.

Fallout 76 nie jest ich pierwszą grą z tego postapokaliptycznego świata. Ray interesuje się Falloutem od 1997 roku, gdy dowiedział się o nim od swojego kolegi ze studiów. „Od RPG-ów i gier turowych wolałem wcześniej gry akcji, ale nie mogłem się oprzeć wizji życia w postnuklearnym świecie!” – wyjaśnia.

Lucy podziela jego zdanie odnośnie do Fallouta 3. „Zawsze uwielbiałam eksplorację postapokaliptycznych światów, ale chciałam czegoś więcej niż walka z hordami przeciwników. Fallout 3 zdobył moje serce nawiązaniami do klasycznej fantastyki naukowej z lat 50., zgłębianiem niuansów człowieczeństwa oraz fantastyczną dozą amerykańskiego stylu retro. Odkąd zaczęłam grać w Fallout 3 jestem wierną fanką całej serii”.

Dzięki premierze Fallouta 76 para może wreszcie cieszyć się Falloutem razem. Zapytaliśmy Lucy i Raya o to, w jaki sposób powstała grupa Fallout Five-0. „Chciałabym powiedzieć, że założenie grupy Fallout Five-0 planowaliśmy od pierwszych dni dostępu do wersji B.E.T.A., ale prawda nie jest aż tak romantyczna. Zaczęliśmy grać w wersję B.E.T.A. w pięcioosobowej grupie znajomych – trzymaliśmy się w grze razem i razem wykonywaliśmy zadania. Zdaje się, że około pierwszego tygodnia natrafiliśmy na serię zadań Ratowników i zdobyliśmy dzięki niej niebieskie uniformy tej frakcji. Ubraliśmy się w nie i tak się złożyło, że byliśmy w pobliżu baru, więc zrobiliśmy sobie grupowe zdjęcie. Nasza piątka wyglądała w tych uniformach naprawdę świetnie. Ray zażartował, że jesteśmy Five-0, bo wyglądamy jak policja (Five-0 to slangowe amerykańskie określenie policji) i jest nas pięcioro. Ray udostępnił tę fotkę na facebookowej stronie Fallouta, gdzie stała się bardzo popularna – ludzie reagowali z entuzjazmem, pojawiły się komentarze, że przecież możemy wcielać się w grze w członków nieistniejących już frakcji. Połknęliśmy bakcyla i tak powstała roleplayowa grupa poświęcona Ratownikom”.

Więc czym dokładnie jest Fallout Five-0?
„Fallout Five-0 to grupa graczy wcielających się w członków frakcji Ratowników ze świata Fallouta 76. Tworzymy społeczność oddaną tworzeniu w grze przeżyć przeznaczonych zarówno dla naszych członków, jak i dla całej społeczności Fallouta” – wyjaśniają Ray i Lucy.

Grupa Five-0 nie działa wyłącznie w grze. „Wykorzystujemy wiele różnych środków przekazu, takich jak nasza strona internetowa, filmy i machinima, aby pogłębiać imersję tworzonych przez nas zadań, ról i fabularnego tła, które realizujemy jako wydarzenia w grze – te z kolei wyznaczają kierunek, w którym podążają opowiadane przez nas historie. Przypomina to sesje D&D, podczas których gracze wybierają własne przygody”.

Wymaga to wiele wysiłku. „Korzystamy z arkusza kalkulacyjnego, w którym koordynujemy nasze działania, kalendarza w celu organizowania nagrań oraz Discorda do bieżących ogłoszeń i komunikacji. Mamy też wyznaczone osoby zajmujące się konkretnymi kwestiami, takimi jak mentoring, przyjmowanie nowych członków, a nawet organizowanie rekwizytów/kostiumów do filmów”.

Od chwili powstania szeregi grupy znacznie się powiększyły. Nowi członkowie dołączają do niej w sposób naturalny. „Ogólnie rzecz biorąc, ludzie widzą nas w grze i chcą do nas dołączyć albo natrafiają na nasze materiały w mediach społecznościowych i są nimi zaintrygowani”.

Dołączenie do Fallout Five-0 jest stosunkowo proste. „Niezależnie od tego, jak dana osoba dowie się o istnieniu naszej grupy, proces dołączania jest jeden. Prosimy potencjalnych członków o użycie systemu zgłoszeniowego, który uruchomiliśmy na naszej stronie, w celu rozpoczęcia procesu. Następnie organizujemy spotkania z kandydatami w grze – jest ich kilka i odbywają się w zbrojowni. Ich celem jest wspólne odgrywanie ról i lepsze poznanie zarówno graczy, jak i historii oraz osobowości postaci, w które się wcielają”.

Organizowanie Five-0 pochłania wiele godzin, przez co działalność grupy jest obecnie ograniczona do jednej platformy – PlayStation 4. Lucy, pełniąca rolę liderki społeczności w grze, spędza w Falloucie 76 nawet sześć godzin w nocy, od czterech do pięciu dni w tygodniu. Nie jest to jednak dla niej uciążliwy obowiązek, ponieważ zarówno dla niej, jak i dla Raya, tworzenie nowej zawartości poprzez wcielanie się w postacie w grze to relaks. „Tworzenie filmów z zadaniami lub machinim to dla mnie sposób na odpoczynek i czerpanie radości z Fallouta 76. Robię to, wykorzystując wszystkie swoje postacie” – wyjaśnia Ray.

Poprosiliśmy Raya i Lucy, by opowiedzieli nam trochę o postaciach, w które się wcielają. Ray odgrywa w grze dwie role. Pierwsza z nich to komandor Connor Johns (imię i nazwisko nawiązuje do ulubionego filmu Raya, oryginalnego Terminatora), który, jak wyznaje Ray: „początkowo był przerysowaną, bohaterską postacią, ale wydarzenia, których doświadczył w trakcie kolejnych sesji Five-0, zahartowały go i sprawiły, że stał się trochę zblazowany. Wierzy, że dobro ostatecznie zwycięża, ale czasem wymaga to podejmowania trudnych i niejednoznacznych decyzji. Connor Johns wystąpił również w audycji CHAD: A Fallout 76 Podcast. Wcielam się także w bardziej kreskówkową i jowialną postać, porucznika Dutcha Walkera, który jest byłym striptizerem z klubu Watoga Willy’s. Na naszym kanale na YouTube znaleźć można kilka filmów z Dutchem”.

Lucy ma inne podejście do swoich postaci. „Pierwsza z nich to Korinne Anders. W zależności od tego, gdzie występuje, jest albo dowódczynią polową Anders (w fabule Five-0), albo porucznik Anders (w CHAD: A Fallout 76 Podcast). Jest prawą ręką komandora Johnsa, a także jego narzeczoną. Pierwotnie była chirurgiem urazowym w Krypcie 76, a po wyjściu na powierzchnię zaczęła pełnić funkcję medyka polowego i dyplomaty grupy Five-0. Pod nieobecność komandora Johnsa podejmuje decyzje w jego imieniu. Wcielam się także w połykaczkę ognia, Grace O’Malley, byłą członkinię gangu Traperów, która postanowiła porzucić swoje dotychczasowe życie i zupełnie odmienić swój los. Oprócz tego jest też Changeling – enigmatyczna brokerka informacji mająca powiązania z postaciami z wielu różnych roleplayowych grup”.

Wątki fabularne Five-0 zahaczają o wiele różnych grup, a spora część z nich ciągnie się od chwili powstania drużyny w trakcie dostępu do wersji B.E.T.A. Gdy zapytaliśmy Lucy o ulubione wspomnienia związane z Five-0, podzieliła się z nami bardzo emocjonalną odpowiedzią. „Jedno z takich wspomnień związane jest z tragicznym zakończeniem jednego z naszych wątków fabularnych. Członkini grupy postanowiła uśmiercić swoją postać, więc urządziliśmy dla niej pogrzeb w grze. Dla Anders było to szczególnie przejmujące wydarzenie, ponieważ postać, która odeszła, była jej najlepszą przyjaciółką, w związku z czym wygłosiła mowę pogrzebową”.

Nie wszystkie wspomnienia są tak poważne. „Myślę, że jak dotąd najwspanialszym wspomnieniem związanym z Five-0 jest po prostu społeczność graczy, których poznałam – zarówno w grze, jak i poza nią. Społeczność Fallouta 76 nie ma sobie równych”.

Ray również podzielił się z nami miłymi wspomnieniami związanymi ze społecznością Fallouta 76. „Moja zdecydowanie najbardziej ulubiona historia miała miejsce na początku naszej działalności, gdy staraliśmy się przeciwdziałać zachowaniom psującym zabawę innym graczom i strzegliśmy ram czasowych pustkowia. Jedna z naszych ról polegała na pomaganiu graczom w pozbyciu się statusu osoby poszukiwanej. Podchodziliśmy do takiego gracza i proponowaliśmy mu, że go zabijemy, dzięki czemu pozbędzie się kłopotliwego statusu. Pilnowaliśmy upuszczonego sprzętu takiej osoby i zwracaliśmy jej kapsle. Pewnego razu przybyliśmy do obszaru, na którym znajdował się poszukiwany gracz i, ogłaszając swoje zamiary, wyszliśmy na otwartą przestrzeń. Nie mogliśmy go jednak znaleźć i – jak prawdziwi taktyczni geniusze – wszyscy gapiliśmy się w tym samym kierunku. Wtem usłyszeliśmy słowa „Jestem za wami”. Bum! Mógł nas wszystkich załatwić – wyszliśmy na bandę zupełnych niemot. Na szczęście okazał się w porządku i nasze spotkanie zakończyło się udzieleniem mu pomocy”.

Zawartość Fallouta 76 powiększyła się od czasu premiery. Do gry trafiło rozszerzenie Wastelanders umożliwiające doświadczenie pustkowia z ludzkimi postaciami niezależnymi. W związku z tym zapytaliśmy naszych gości o to, jak Wastelanders wpłynęło na grupę Five-0 i jej historie. „Od strony zawartości rozszerzenie Wastelanders zaoferowało społeczności rozbudowaną fabułę i możliwości odgrywania ról. Wykorzystujemy Opokę jako miejsce zbiórki, często włączając znajdujące się w niej kluczowe postacie niezależne do naszych sesji i uwzględniając je w trakcie projektowania naszych zadań. Nadal czujemy, że fabuła Fallouta 76 jest w rękach graczy; postacie niezależne i zmiany wprowadzone wraz z Wastelanders wydają się naturalnym kolejnym etapem rozwoju gry i tylko pomagają nam wszystkim w rozwoju narracji”.

Rozwojowi Fallouta 76 towarzyszy rozwój zawartości tworzonej przez Five-0. Obecnie członkowie grupy piszą i produkują widowiska w grze, które następnie publikowane są na YouTube. Seria ta nosi nazwę „Redemption Fall” i biorą w niej udział goście specjalni, tacy jak Kenneth Vigue z CHAD: A Fallout 76 Podcast czy Pete Hines, starszy wiceprezes Bethesdy ds. marketingu i komunikacji. Filmy przybliżają historie postaci członków Five-0, zgłębiają ich przedwojenne życie oraz opowiadają o tym, jak się poznali. Każdy odcinek to duża produkcja, przy tworzeniu której wykorzystywane są harmonogramy, rekwizyty czy spisy lokacji. Gracze nagrywają swoje sceny, a następnie przesyłają swoje wypowiedzi głosowe Rayowi i Lucy, którzy montują z tych materiałów nowy odcinek.

Wysiłek ten przynosi wspaniałe efekty – każdy odcinek jest intrygujący i ekscytujący. Epizody znaleźć można na kanale YouTube grupy Fallout Five-0.

Chcecie dołączyć do Fallout Five-0? To proste! Udajcie się na stronę internetową Fallout Five-0 i zajrzyjcie do sekcji rekrutacyjnej, która pozwala każdej zainteresowanej osobie zaplanować spotkania z dostarczeniem zaopatrzenia. Spotkanie to umożliwia zainicjowanie pierwszej interakcji z członkami społeczności w grze.

Dziękujemy za rozmowę, Ray i Lucy! Doceniamy czas i pasję, jakie wkładacie w tworzenie społeczności Fallout Five-0, i nie możemy się doczekać kolejnej zawartości, którą dla nas wszystkich przygotujecie.

Jeśli chcecie być na bieżąco ze wszystkim, co związane z Five-0, obserwujcie grupę w mediach społecznościowych, korzystając z poniższych linków:
Twitter
Instagram
Facebook
YouTube
Website
Możecie też dodać grupę na PSN: Fallout Five0

Jeśli macie kogoś, kogo chcielibyście zobaczyć w naszym następnym artykule poświęconym społeczności, to zajrzyjcie na oficjalne forum Fallouta i dajcie nam o tym znać.

Do zobaczenia za miesiąc!

Bethesda Game Studios gear logo

Bethesda Game Studios